Wyniki ankiety

No i mamy już luty. Statyst… a, dziękujemy za bardzo liczne głosy w ilości 272. Jakie są wyniki ankiety – każdy widzi. Jak to się przekłada na decyzję odnośnie tłumaczenia?

Coby tutaj nie owijać w bawełnę, napiszę to w prosty sposób: decydujemy się na Clannad. Dlaczego akurat Clannad z drugiego miejsca, choć Fate/Stay Night ma przewagę dziesięciu głosów?

No cóż, argumentów jest co najmniej kilka. Oba tytuły są dosyć spore, więc długość nie ma tutaj znaczenia. Rozchodzi się bardziej o ogólne odczucia w grupie odnośnie obu tytułów; z pewnością duży wpływ na decyzję ma także fakt, że Clannad jest na Steam, co oznacza, że ma profesjonalne tłumaczenie na angielski. W przypadku F/SN dochodzi także kwestia terminologii.

Kiedy zaczniemy tłumaczenie? Na razie walczymy z Narcissu, ale to kwestia 2-3 miesięcy (tak myślę). Potem pobawimy się z Sepia Tears i Juniper’s Knot, tak jak wspominałem wcześniej. Dopiero wtedy weźmiemy się za Clannad.

Mam nadzieję, że nie dosięgną nas głosy krytyki związane z decyzją. Najchętniej przetłumaczylibyśmy i Clannad, i F/SN, no ale sam Clannad podejrzewam, zajmie nam dobre kilka lat (przypomnijcie sobie krótką Katawę…).

Bez nazwy-2

Najbliższa przyszłość i ankieta

Po naradach na najwyższych szczeblach Polish Route postanowiliśmy zmienić trochę nasze początkowe plany.

Tytuły zaproponowane przez Was, a także pochodzące z wewnętrznej rekomendacji naszej grupy, podzieliliśmy na dwie kategorie według kryterium komercyjności, tj. czy dany tytuł jest płatny. W ten sposób uzyskaliśmy tytuły „krótkoterminowe” oraz „długoterminowe”.

Pierwsza grupa to pozycje bezpłatne. Będziemy pisali do twórców/wydawców o pozwolenie na tłumaczenie tak, żeby wszystko było legalnie i cacy. Jeżeli dostaniemy odpowiedź negatywną – no cóż,  nie tłumaczymy. Brak odpowiedzi? No cóż, tłumaczymy.

W ten sposób na pierwszy ogień idzie Narcissu, potem chcemy przetłumaczyć Sepia Tears i na koniec Juniper’s Knot. Tytuły te są dosyć krótkie, więc możliwe, że uwiniemy się ze wszystkimi trzema nawet w tym roku (to nie żadna obietnica, żeby nie było…).

Po nich wzięlibyśmy się za dużą produkcję, bo na takie wszyscy właśnie mają chrapkę. Będzie to już tytuł komercyjny i uzyskanie pozwolenia na tłumaczenie nie będzie raczej możliwe, dlatego w tym przypadku zwalimy wszystko na naturę tłumaczeń fanowskich i odbędzie się to już bez przyzwolenia właścicieli praw autorskich.

Właśnie odnośnie tej grupy tytułów po prawej stronie pojawiła się ankieta. Z podanych przez Was propozycji zrobiliśmy duży przesiew i wybraliśmy te pozycje, które nas najbardziej zainteresowały. Zastrzegamy sobie jednak, że ankieta ma jedynie wskazać nam, co Was interesuje; to nie tak, że tytuł z największą ilością głosów będzie na bank tłumaczony. Po prostu weźmiemy na to poprawkę przy ostatecznej decyzji. Ankieta potrwa do końca stycznia.

 

AKTUALIZACJA

Udało się nam się uzyskać pozwolenie na tłumaczenie Narcissu 1st & 2nd na Steam!

Przyszłość grupy

Grupa Polish Route powstała formalnie jedynie w celu spolszczenia Katawa Shoujo, więc oficjalnie wraz z 21 grudnia 2018 powinna się rozwiązać. Ale tak się nam dobrze współpracuje, że nie mamy zamiaru jeszcze umierać!

Przede wszystkim najważniejszą informacją jest, że Mader Levap odkłada swoją biało-czerwoną czapeczkę na półkę i przestaje być aktywnym członkiem grupy. Wielkie brawa dla tego pana, bowiem – nie przesadzam! – gdyby nie on, to pewnie tłumaczenia dalej by nie było, a może i sam projekt by już dawno upadł.

Pełnił on formalnie funkcję szefa naszej grupy po tym, jak nasz wielkoduszny przywódca Sedinus zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach. Wobec tej sytuacji nowym szefem zostaję ja, czyli reddocksw. Dziękuję za aplauz.

Teraz odnośnie tego, co się tyczy przyszłości wydawniczej naszej grupy. Po nowym roku pojawi się ankieta z tytułami VN, które byście chcieli zobaczyć spolszczone. Pozycje w ankiecie będą w głównej mierze podyktowane Waszymi propozycjami, wśród których, na moment pisania tej wiadomości, znalazły się:

  • Everlasting Summer
  • Higurashi no Naku Koro ni
  • Clannad
  • Danganronpa
  • Umineko
  • Fate Stay/Night
  • Cross Channel
  • Yosuga no Sora
  • Narcissu
  • Analogue: A Hate Story
  • No One But You
  • Sound of Drop – fall into the poison
  • Kanon
  • If My Heart Had Wings
  • Catch Canvas
  • ChäoS;HEAd
  • Utawarerumono
  • School Days
  • Hakuouki
  • Heart no Kuni no Alice
  • Hatoful Boyfriend

Dwie z wymienionych w komentarzach odpadają: Steins;Gate – istnieje projekt polonizacji – oraz Saya no Uta – jest już przetłumaczone.

Myślę, że po nowym roku wzięlibyśmy się za coś małego pokroju Narcissu, żeby 1) trochę ochłonąć po tej Katawie, 2) mieć możliwość ograć ewentualny tytuł do tłumaczenia. Z pewnością będziemy uruchamiać rekrutację do zespołu, bo na ten moment jesteśmy nieźle zdziesiątkowani: mamy chyba 6 osób skorych do tłumaczenia. Z tego powodu trochę obawiam się gigantów pokroju Fate/Stay Night, ale hej! Jak daliście radę wytrzymać 6 lat z Katawą, to kolejne 6 w tę czy w tamtą nie zrobi różnicy, prawda? 😀

Dla przejrzystości propozycje tytułów podawajcie pod starym postem, czyli tutaj.

Z informacji na boku podaję też, że w ramach Polish Route uruchamiam żartobliwą sekcję Poliż Drut, w której w wolnych chwilach będę zajmował się skanlacjami mang z gatunku hentai ( ͡° ͜ʖ ͡°). Właśnie dzisiaj, tj. 27 grudnia 2018, wydaliśmy swoją pierwszą skanlację!

Ze względu na charakter tłumaczonych materiałów informacje na temat sekcji nie będą się pojawiały na stronie, a zainteresowanych zapraszamy na Discord. Wpadnijcie również po to, by być z nami na bieżąco!

Wesołych Świąt!

wesolychswiatTo już nasze szóste Święta Bożonarodzeniowe! Ale w tym roku są one wyjątkowe – bo nie będziemy życzyli Wam wytrwałości w czekaniu na tłumaczenie. Zamiast tego pragniemy, żeby Wasze Święta były spędzone w cieple rodzinnej atmosfery i miłości, a Nowy Rok przyniósł jeszcze więcej szczęścia, także w postaci nowych tłumaczeń od Polish Route!

Na pożegnanie z Katawą wstawiamy taki mały, świąteczny prezencik:

kenji_swieta

Wesołych Świąt!

Pełne spolszczenie!

ksart_titledPo wielu latach, mimo nauki, pracy, studiów, grania i ostrych przypadków niechcemisizmu, w końcu nadeszła chwila, którą obiecaliśmy lata temu.

Dostajecie od nas świąteczny prezent: skończone spolszczenie Katawa Shoujo!

Plik jest w postaci instalatora dla Windows. To łatka na pełną wersję gry. Instrukcja instalacji znajduje się tutaj.

Jeśli używasz Linuxa, poniżej jest wersja instalatora pod ten system do wykonania z konsoli (użyj parametru -h by uzyskać pomoc). Twórca: bolex5.

 

Jeśli wszystko inne zawiedzie, poniżej są spakowane pliki tłumaczeń i inne przetłumaczone zasoby bez instalatora (należy je ręcznie rozpakować do katalogu z grą z zachowaniem struktury katalogów).

 

Garść statystyk: łącznie przez zespół od marca 2013 przewinęło się 31 osób. Przez cały proces tłumaczenia przeczytaliśmy około 3 mln słów związanych z samą grą, co daje średnio około 1 słowo na minutę przez cały okres tłumaczenia. Udało się nam w tym czasie wyprodukować 257 MB plików związanych z tłumaczeniem, tworząc średnio 432 pliki na rok. Ilość wylanych łez i użytych wulgaryzmów w trakcie całego tłumaczenia to około milion pięćset sto dziewięćset.

Powyższe wartości proszę brać z przymrużeniem oka, bo osoba za nie odpowiedzialna – reddocksw – nie do końca zna podstawy statystyki.

Coś wielkiego już niebawem

Kolejny news! Kolejne linie tekstu do przeczytania – czy to już, gdzie mogę pobrać to spolszczenie?!

Przyszła pora obwieścić wszem i wobec, że polski przekład Katawa Shoujo ujrzy światło dzienne w piątek 21 grudnia 2018 o godzinie 14:00.

Dziękujemy wszystkim, którzy przez ten cały czas cierpliwie czekali i nie porzucali nadziei! Teoretycznie cały proces tłumaczenia zajął nam 2112 dni (całkiem ładna liczba) lub 50711 godzin, lub 3042660 minut. Sporo, prawda?

Mogą się pojawić pytania odnośnie dalszej działalności grupy: na pewno nie zamierzamy umierać, za coś się weźmiemy. Za co? To jeszcze będzie do ustalenia. Możecie pisać w komentarzach swoje typy VN.

Do zobaczenia w piątek!

Ostatnia prosta – nabór na testerów

2018-11-06: UWAGA! Ze względu na duże zainteresowanie nabór testerów został w tej chwili ZAMKNIĘTY! Dziękujemy wszystkim, którzy się zgłosili.

Obiecanki cacanki, a głupiemu radość. Przyszła wreszcie pora na konkrety!

Już wielokrotnie pisałem, że tłumaczenie ma się ku końcowi, że lada chwila pojawi się news, który to obwieszcza. No cóż, jeszcze nie przyszła na to pora, ale tym razem – pisałem to w jakimś komentarzu rok temu – jest bliżej końca niż kiedykolwiek!

Poszukujemy ludzi „z zewnątrz”, którzy rzucą krytycznym okiem na nasze tłumaczenie. Polegać to będzie po prostu na tym, że osoba taka otrzyma od nas całe tłumaczenie w postaci takiej, jakiej jest teraz, odpali w grze, po czym będzie po prostu grała, notując wszelkie błędy, niedociągnięcia oraz swoje uwagi.

Czego wymagamy od potencjalnego testera? Żeby sumiennie wykonywał swoją robotę, czyli żeby po przegraniu całego skryptu nie skończyło się na „świetnie tłumaczenie 10/10” (w sumie oby tak było!), tylko jeżeli już do niczego się nie przyczepi (oby tak było x2), wypowiedział się ogólnie odnośnie tłumaczenia.

Formalne „wymogi” możecie znaleźć tutaj. Właściwy nabór prowadzimy na naszym Discordzie, czyli tutaj. Czy zakładamy jakiś limit testerów? Myślę, że nie; im więcej chętnych, tym lepiej, ale w granicach rozsądku, żeby nie było bałaganu!

Możecie potraktować to jako „przedpremierowe” ogranie tłumaczenia – w sumie będzie to dobre podejście! Niektórzy z Was pewnie śledzą nas od samego początku i cały czas czekają – wreszcie mamy jakiś prezent za Waszą wytrwałość, chociaż prawdziwym prezentem pewnie byłoby oficjalne wydanie tłumaczenia. Ale te – jak sami możecie się już domyślić – całkiem niebawem (w Polish Routowym sensie rozumienia tego słowa). Tak czy inaczej możecie dołożyć swoją cegiełkę do tego wieloletniego projektu!

Korektorskie smaczki.

W trakcie korekty tłumaczenia często wychodzą różnego rodzaju nadzwyczaj interesujące kwiatki. Poniżej prezentuję kilka z nich, oczywiście anonimowo w celu ochrony winnych. Oni i tak zostali już zesłani na Syberię.

„Na wspomnienie o bieganiu mina Emi uśmiech Emi lekko blednie.”

Ach, Emi, Emi, co byśmy bez ciebie zrobili. Albo bez tłumacza-korektora-finalizatora, który to popełnił.

„Po długim, uspokajającym wydechu, układam ramiona na burtach wanny, w międzyczasie zmagając się z opanowaniem swoich popędów.”

„Lilly spuszcza swoją głowę, jej twarz pokrywa osowiały wyraz twarzy.”

„Nie wiem dlaczego, ale gdy staliśmy się, jakby coś zaiskrzyło między nami. Nie jestem pewien co to dokładnie jest ani czy było tak, zanim się w sobie zakochaliśmy.”

„Lilly siedzi obok małego stolika, mając na sobie bardzo ciemną, niebieską piżamę. Ciemnoniebieską piżamę i spodenki, które odsłaniają wiele z jej bladych, powabnych nóg.”

Wiele z jej nóg…? Cóż mam powiedzieć? Lilly FHTAGN!

„Rzadko zdarza się Mutou zadać pytanie Hanako, ale nie nigdy.”

„Hanako wgapia się w środek ławki z ledwo ruchomym, rzewnym wyrazem twarzy.”

Hanako daje popalić.

„Te słowa odbijają się echem w mojej głowie, zagłuszając pulsujący we krwi przenikliwy szum złości.”

„Moi dziadkowie już nie żyją, ale wciąż mam parasol, który chroni mnie przed deszczem.”

Rin to ciężki orzech do zgryzienia – ciężko odróżnić dobre tłumaczenie od złego. Rzućmy teraz okiem na Shizune.

„Za każdym krzesłem, w każdym kącie i pod każdym stołem jest jakiś ekwipunek do hobby na świeżym powietrzu. Podnoszę jedną z wędek i bawię się z nią.”

Te wędki to urocze zwierzaki. Niemal urocze jak fjordy.

Na sam koniec dajemy Kenjiego.

„Jedyne pytanie brzmi, w jaki sposób mogły one przyjąć strategię termitów, skoro kobiety z natury odstraszają drewno.”

Na usprawiedliwienie tłumacza, ma to niemal tyle samo sensu, co prawidłowe tłumaczenie (lub inne wypowiedzi Kenjiego, jak już o tym mowa)…

Polish Route od kuchni

W Polish Route jak w garncu… Czasami ciśnienie rośnie i jest niestabilnie, a czasami się grzecznie dusimy na małym ogniu.

Zewsząd jesteśmy ostrzeliwani jednym pytaniem. Niewinne, proste pytanie, które niesie ze sobą moc sprawczą, moc twórczą, ale również niszczycielską. Pytanie, które ciągle pada z ust zainteresowanych losem polskiego przekładu Katawy Shoujo: kiedy wydacie to tłumaczenie?!

Tłumaczenie oficjalnie ruszyło 9 marca 2013. Rozdzieliliśmy wtedy skrypt aktu I według dni tygodnia tak, że jeden dzień przypadał na jednego tłumacza – oczywiście z czasem pojawiły się nowe twarze, więc na niektóre dni tygodnia było kilkoro tłumaczy.

Z początku do zarządzania tłumaczeniem korzystaliśmy z Dropboxa. Wydawało się to bardzo dobrym rozwiązaniem (okaże się, że jednak nie). Każdy tłumacz miał wtedy swój własny folder i nie miał dostępu do folderów reszty.

1

Folder Dropboxowy reddockasw.

Dostęp do wszystkich folderów miały dwie osoby – Sedinus, jako szef nad szefami, oraz Funcik, który tym wszystkim zarządzał.

2

Drobna sugestia od Funcika – protoplasta korekty.

Samo tłumaczenie szło całkiem sprawnie. Swój wtorek oddałem „gotowy” już po sześciu dniach, pozostali tłumacze oddawali w podobnym terminie.

Poradziwszy sobie z tłumaczeniem, musieliśmy zająć się korektą. Bo – musicie wiedzieć – przetłumaczyć da się wszystko, kwestią tylko pozostaje, jak to zostało przełożone.

Na Dropboxie wyglądało to tak, że każdy robił sobie, co chciał, tzn. tworzył plik z uwagami, wrzucał go utworzonego specjalnie w tym celu folderu Korekta i… czekał. Czekał, aż osoba, która tłumaczyła plik, cokolwiek odpowie na te uwagi, bo w gruncie rzeczy nie musiała.

3

Korekta poniedziałku Sedinusa. Warto zwrócić uwagę na niekompletny raport Xerbera – już na zawsze pozostanie taki…

Forma korekty była naprawdę luźna i nie do końca sprecyzowana. Mogły to być na przykład screenshoty z gry:

4

Albo też plik tekstowy. Początkowo były to wielkie pliki zbiorcze dla danego dnia w skrypcie, do których każdy mógł się dopisywać:

5

Korekta czwartku Funcika.

Chyba każdy może z łatwością dostrzec, jakie wady niesie taki system – przede wszystkim bałagan, a po drugie sam fakt nadpisywania sobie pliku oraz łatwość przeoczenia nowo wprowadzonej uwagi.

Z tego powodu przedsięwzięliśmy, że każdy dzień tygodnia dostanie osobny folder, a uwagi każdej z osób lądują w oddzielnym pliku. Oczywiście sama zawartość pliku nie była ściśle określona. Poniższe screenshoty pokazują również, że jakakolwiek zmiana w nieswoim pliku była kompletnie zakazana – w uwagach należało zamieszczać przecinki czy literówki. W późniejszym czasie takie rzeczy zaczęły być poprawiane na miejscu.

6

Moja korekta środy.

7

Funcikowa korekta środy.

8

Korekta poniedziałku Galla Anonima.

Ostatni przykład pokazuje również, że zdarzało się, że ktoś sobie skorektował plik i się nie podpisał – z kim wtedy konsultować taką korektę?

Stan taki utrzymywał się dosyć długo, bo do wakacji 2013. Wtedy to na testera zgłosił się Mader Levap. Początkowo miał być tylko testerem – odpalał grę dwa razy i porównywał angielskie tłumaczenie z polskim. Problem był taki, że gdy zaczynało się grę od z góry wybranej sceny, to wybór był dokonywany automatycznie, przez co często w polskiej wersji dokonywany był inny wybór niż w angielskiej wersji. Mader poprosił więc o skrypt nieskompilowany, żeby mógł przeglądać sobie w edytorze tekstowym. A gdy dowiedział się, że korzystamy z Dropboxa, załamał ręce…

Mader wprowadził SVN. Za jego słowami jest to system kontroli wersji, który ułatwia pracę nad plikami w projekcie i zapewnia, że wszyscy będą mieć tę samą wersję plików w projekcie. Zbiór plików i katalogów kontrolowanych przez SVN nazywa się repozytorium.

Przewaga SVN nad Dropboxem jest taka, że w danej chwili wszyscy mają tę samą wersję plików, ale starsze wersje cały czas istnieją. Widać też wszystkie wprowadzane zmiany oraz kto ich dokonał.

topik

Pod wodzą Madera sposób korekty zaczął się zmieniać. Przede wszystkim jej sposób stawał się usystematyzowany: do korekty pliku zostawały przydzielane osoby i tylko one miały prawo je korektować. W początkowym etapie korekta przebiegała w czasie rzeczywistym podczas tzw. sesji.

Sesja polegała na tym, że na kanale IRC obecny był tłumacz pliku, korektor, a także osoby postronne, które były bardzo pomocne w kwestiach spornych.

[21:42] <@Mader_Levap> „That was a very melodramatic setup, though, just to tell me that.”

[21:42] <@Mader_Levap> „Był to bardzo dramatyczny sposób na powiedzenie mi o tym.”

[21:42] <@Mader_Levap> „tylko po to, by mi o tym powiedzieć” czy coś takiego

[21:42] <@Mader_Levap> oczywiscie wczesniej porpawić… bo z zmianą nie pasuje

[21:42] <@Mader_Levap> hmmm

[21:42] <@Funcik|Gintama> ze zmianą Mader

[21:43] <@Mader_Levap> hmmmm

[21:43] <@Mader_Levap> no nie no trzeba przerobić całe zdanie

[21:43] <@Mader_Levap> moment

[21:44] <@Mader_Levap> dosłownie byłoby to coś w stylu „Zrobiły to w bardzo dramatyczny sposób, tylko po to, by mi o tym powiedzieć.” – da się ładniej?

[21:45] <@mnb> Tym niemniej wyjątkowo dramatyczny wstęp, tylko po to, by mi o tym powiedzieć.

[21:45] <@mnb> tak naprawdę to głównie leżałem w łóżku

[21:46] <@mnb> głowa mnie boli ;_;

[21:46] <@Mader_Levap> eee…

[21:46] <@Mader_Levap> czyli nie za bardzo nadajesz się do rpacy

[21:46] <@Mader_Levap> usprawiedliwiony

[21:46] <+reddocksw> och jak mnie głowa boli

[21:46] <@Mader_Levap> zatem co z tym zdaniem?

[21:46] <+reddocksw> chyba spać pójdę…

[21:46] <!Sedinus> apap i do roboty pedale

Typowa sesja korektorska na kanale IRC.

Takie rozwiązanie – nie ma co ukrywać – również nie było najlepsze. Ba, było całkiem beznadziejne. Sesje korektorskie trwały godzinami, szybko męczyły uczestników, a podczas nich często dochodziło do sporów i ostrej wymiany zdań. Zwłaszcza sesje z Sedinusem jako korektorem były owiane istną grozą – potrafił zajść za skórę praktycznie wszystkim.

Z czasem przyszło usprawnienie – korektor przygotowywał zawczasu plik z uwagami, z którymi zapoznawał się tłumacz. Jeżeli z czymś się nie zgadzał, to dyskutował o tym później z korektorem podczas standardowej sesji:

9

Usprawnienie sesji – uwagi były przygotowywane wcześniej i rozpatrywane przez tłumacza, co nie wymagało już jednoczesnej obecności obydwóch. Ewentualne „odrzuty”, czyli nieprzyjęte uwagi, były rozpatrywane podczas sesji.

I w taki sposób doczłapaliśmy się do końca korekty aktu I. Do tego czasu serwer SVN był trzymany u Madera w domu. Włączał go po powrocie z pracy, czyli w tygodniu po 17. Często było wyczekiwanie, aż wróci, żeby móc scommitować korektę.

Wydanie aktu I przyniosło nam nową stronę oraz całodobowy serwer SVN. Resztę skryptu, czyli akty II, III oraz IV, dzieliliśmy już według dziewczyn na tych tłumaczy, którzy się ostali. Nowością tutaj jest z pewnością organizer, w którym szczegółowo jest opisany cały stan tłumaczenia.

10

Fragment Emi z organizera.

Gdy omawiamy tłumaczenie, ktoś może sobie pomyśleć: a nie mieliście nigdy takiego problemu, że za Chiny nie wiedzieliście, jak coś przetłumaczyć? Co wtedy robiliście? Pytanie takie wydaje się całkiem zasadne! Na forum Katawy Shoujo istnieje devowy dział dotyczący tłumaczenia, a w nim jest „Didn’t get this line” topic (Temat „nie załapałem tej linii”).

topik

Warto się tutaj zatrzymać, bowiem często dochodzą nas pytania typu skoro ostatnio była Hanako, a to już ostatnia z dziewczyn, to znaczy, że już wszystko przetłumaczyliście? Cały skrypt przetłumaczyliśmy już jakoś na początku 2017. Co zatem – możecie zapytać – stoi na przeszkodzie, aby wypuścić tłumaczenie?

Odpowiedź to: korekta. Można uznać, że korekta u nas źle zorganizowana albo że jest wręcz patologiczna. Ktoś inny powie, że jest bardzo dobrze przemyślana. I wszyscy będą mieli trochę racji.

11

Obecny wygląd korekty.

Korekta pozostała w identycznej postaci jak w akcie I, ale przecież objętość tekstu wzrosła kilkukrotnie. Można również zauważyć na screenshocie z organizera, że wymienione są aż (!) cztery korekty. Tak właściwie to są trzy – czwarta jest potencjalna. Warto to omówić.

Gdy tłumacz skończył przekładać plik, musiał dokonać jego draftu, czyli odłożyć plik na jakiś czas i potem do niego zajrzeć. Potem oddawał go do korekty wewnętrznej – zazwyczaj robił to inny tłumacz z tej samej ścieżki, a jeżeli takowego nie było, to robił to jakiś inny tłumacz. Korekta ta była powierzchowna i miała na celu wyłapanie największych baboli.

Następnie plik przechodził do korekty właściwej. Na każdy plik czyhają trzy takie korekty i każdą korektę wykonuje inny korektor. Jest ona szczegółowa – polega na bezpośrednim porównywaniu tłumaczenia z oryginałem.

12

Słowo-klucz stanowi tutaj szczegółowa. Naprawdę korektorzy czepiają się najmniejszych szczegółów, które dla potencjalnego odbiory nie mają najmniejszego znaczenia podczas czytania tekstu:

13

Kłótnia o tłumaczenie „flan”.

Czasami na taki szczególik jak powyżej potrafi zejść nawet (!) godzina. I to nazwałbym główną patologią naszego systemu korekty.

Dochodzi oczywiście jeszcze kwestia finalizacji, czyli uzgodnienia rzeczy wspólnych dla wszystkich ścieżek, jak np. treść niektórych listów czy też nazw kół. Dodajcie jeszcze do tego fakt, że nie zawsze ma się czas na korektę albo że trudno o zgranie czasowe korektora i tłumacza – no i macie jak na tacy przyczynę, czemu jeszcze nie ma tłumaczenia.

W komentarzach zawsze odpowiadałem całkiem wymijająco na pytanie dotyczące daty wydania. Ostatnio nawet rzuciłem jakimś terminem, że na jesień (za co koledzy z grupy chcieli smażyć mnie na grillu!). Czy jest on realny? Muszę przyznać, że tak średnio, ale realny za to wydaje się termin końca roku lub na samym początku następnego.

Jeżeli dotrwaliście tutaj, to mam nadzieję, że przybliżyłem Wam powody, dlaczego to się tak wszystko ciągnie. Nie mamy nic na usprawiedliwienie poza tym, że, no cóż, tak wyszło. Dzięki za uwagę i dzięki, że z nami przez ten cały czas jesteście!

Postęp w pracach – Hanako!

I tak oto Polish Route dotarło do ostatniego wpisu z postępu prac. Krótki przegląd listy postaci, sześć lat wśród mnichów Szaolin, dyplom magistra dedukcji i dwie ujemne delty pozwoliły mi ostatecznie oszacować, że bohaterką dzisiejszego wpisu jest Hanako. Reszta zespołu uważa, że łatwiej byłoby przejrzeć poprzednie wpisy o Emi, Lilly, Shizune, Rin i Kenjim, ale, jak wszyscy wiemy, Polish Route  nie od dziś odrzuca konwencjonalne ścieżki, błędy ortograficzne i kiepskie linie tłumaczenia. I aż tutaj słyszę zadawane przez was pytanie – co ten finałowy wpis oznacza w kontekście daty wydania?

Korekta wrze, a przynajmniej delikatnie pyrka na wolnym ogniu i powoli zmierza ku końcowi. Wciąż czeka nas finalizacja, ale moje wstępne szacunki pozwalają mi podzielić się z wami najściślej strzeżoną z naszych tajemnic – śmierć cieplna wszechświata w końcu przestała nas gonić i ten termin zostanie dotrzymany. Jak zawsze przypominamy, że choć każdy wie, kto wygra następne wybory w Rosji, nikt nie ma pewności, jak ostatecznie będzie wyglądać Katawa po polsku! Więc prezentowane fragmenty mogą ulec zmianie.

Jeżeli Shizune jest najmniej popularna ze wszystkich (żeńskich, nie śmiałbym zapomnieć o Kenjim!) głównych postaci, to chyba Hanako jest otoczona największym kultem ze strony fanów. A może zaciekłość jej potencjalnych obrońców tworzy takie wrażenie? Jest jednak coś, co przypisuje się Shizune, a czego Hanako nie brakuje – skłonność do rywalizacji.

szach-matzdradziecka_yuukomikrotransakcje

Na rezultaty nie trzeba było długo czekać.

mat

O graniu w szachy już wiemy, jak jeszcze Hanako spędza czas?

czym_się_interesujesz

karaoke_i_komputery

Karaoke i Hanako? Kto by się spodziewał? Może uda się wyłuskać jakąś mniej bezpośrednią odpowiedź…

tymianek

feminizm

Odłóżmy na moment feminizm na bok, czyż nie jest to idealna kandydatka na żonę? Na szczęście Lilly nie pozwoli nam zbyt długo błądzić – równouprawnienie przede wszystkim!

feminizm_cd

feminizm_cd_cd

feminizm_cd_cd_cd

Zagadka: spróbujcie wytypować dziewczynę, która miałaby szanse w wyścigu z Emi. Uprzedzam, że wybór Miki (nie wiecie, kto to jest? dowiecie się z pełnej wersji KS!) jest pójściem na łatwiznę. Może wzrost Lilly da jej przewagę? Waleczność Shizune? Dla mnie wybór jest oczywisty.

naturlich

nieprzejmujsieidz

usain_bolt_2.0
Jak już padło imię Miki – w imieniu całego Polish Route… to znaczy poza redem… to jest w imieniu własnym: nie zgadzam się na tak bezpodstawne obrażanie matematyki!

cauchy_placze
Ostatecznie kto mógłby jej odmówić?

kiedys_uda_sie_skonczyc

determinacja

B-b-bo wrócicie, p-prawda? Liczymy na Was, żebyście z podobną determinacją co jakiś czas odwiedzali Polish Route w oczekiwaniu na ukończenie tłumaczenia. Co, miejmy nadzieję, zdarzy się jak najszybciej.