Łysy człowiek prześladujący bezbronne zwierzątka autorstwa matataku.
Cześć i czołem, łysy potwór z makaronem. Tak czy inaczej, to znowu ten dzień w miesiącu, kiedy zbieramy się, by porozmyślać nad sensem tłumaczeń fanowskich. No bo jak to jest, że ktoś poświęca czas, by za darmo z własnej (należy podkreślić: nieprzymuszonej!) woli tłumaczyć jakieś chińskie wynaturzenia wydane ponad dwie dekady temu. To jest bardzo ciekawe zjawisko, któremu chciałbym się dzisiaj przyjrzeć z bliska.
Musimy się cofnąć daleko w czasie, bo aż do Liwiusza Andronikusa, który przetłumaczył Odyseję na łacinę… Dobra. Nie ma co mydlić Wam oczu. Przyrostów żadnych nie ma, ale też jest fajnie. Cały czas trwają korekty ścieżki Nagisy, które idą bardzo topornie. Jednocześnie nasze szczątkowe siły skupiliśmy na FLODT, by móc w tym roku wydać ten tytuł. Mam nadzieję, że marzec przyniesie nam znacznie więcej ciekawych liczb.
Na dzisiaj to tyle, do następnego!

Cieszę się i podziwiam was, że dalej ciężko pracujecie, poświęcając swój wolny czas, zupełnie za darmo, żeby zwykły polski zjadacz chleba jak ja mógł kiedyś zagrać w Clannad po polsku 🥲 Na prawdę szacunek
Oho, nareszcie ktoś błysnął intelektem! Czy ścieżka Nagisy jest pisana rekonstruowanym wierszem saturnijskim?
PS. Łysy nigdy by czegoś takiego nie zrobił.